• Wpisów:179
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 22:37
  • Licznik odwiedzin:3 186 / 2127 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zakończmy to tak żeby nie bolało nas już nic,
Zakończmy to od jutra będzie dobry czas by żyć.
Zakończmy to tak żeby nie płynęły łzy jak deszcz,
Zakończmy to jeśli chcesz odejść możesz iść gdzie chcesz,
gdzie tylko chcesz.
 

 
Papieros...
Papieros...
Ciągle zbieram aby je kupić...
Tylko po co ?
Przecież tylko sobie organizm niszczę...
To moje życie...
Ale zauważyłem że nie żyje tylko dla siebie...
Ale większość czasu żyję dla przyjaciół...
Z którymi mogę rozmawiać, kłócić się, śmiać się...
Więc jak to jest?
Z jednej strony żyję dla siebie gdzie niszczę sobie organizm...
A z drugiej strony żyję dla przyjaciół, też tak czy siak niszcząc się...
Postanawiam...
Że po raz kolejny...
Spróbuję rzucić palenie...
Wiem że to nie będzie łatwe...
Ale nawet jakbym miał przysiąść na przyjaciół...
Postaram się rzucić...
  • awatar Adios bitchachos ♥: takie tam pocieszenie.. trzymam za Ciebie kciuki :)
  • awatar Adios bitchachos ♥: ja nie pale już od tygodnia.. pierwsze dni były okropne, uwierz mi, trudno z tego wyjść.. ale czego nie robi się kochanej osoby. Warto się poświęcić!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czasami najtrudniej jest postawić kropkę.
Nadużywamy przecinków chcąc przedłużyć to, co w
rzeczywistości już dawno powinno mieć swój koniec.
 

 
Kolejny dzień...
Spędzony bezsensownie...
Po jednej stronie fajki...
A po drugiej whisky...
Zapominam powoli o całym świecie...
Przez cały dzień myślę tylko o tym...
Czy zacząć coś pomiędzy nami czy zostawić jak jest...
Wiem że pokonałem swój strach...
I już wspomnienia nie niszczą mnie...
Mogę zacząć "nowe" życie...
Tylko czy warto?
Warto znowu zrobić jakiś błąd i wrócić do stanu który kiedyś miałem?
Warto znowu to przechodzić?
A może warto zacząć wszystko od nowa...
Może teraz się uda i będę szczęśliwy?
Nie wiem co jeszcze postanowię...
Ale postaram się wybrać dobrze...
 

 
Wspomnienia są największym skarbem...
Wystarczy fotografia lub jakaś rzecz...
I już przypomina nam się cała historia...
Pouczają nas te złe wspomnienia...
A rozśmieszają to dobre...
Wniosek?
Kiedyś życie było lżejsze...
A teraz?
Nałóg, Ból, Zryta psychika...
Oraz pare śmiesznych momentów...
 

 
Naucz się być szczęśliwym najpierw bez miłości...
Jeżeli to ci się uda osiągnąć...
Wtedy zacznij szukać kogoś kto też tak potrafi...
Poznacie wtedy własne serca najlepiej...
I nic już wam nie będzie obce...
Zaczniecie żyć prawdziwą miłością...
Czyż to nie najprzepiękniejsza rzecz która może się wydarzyć w życiu?
 

 
Wspólne pasje łączą...
Tylko co to będzie?
Może taniec?
Może muzyka?
Może styl życia?
Może palenie?
Nie wiem tego...
Tego co by nas połączyło...
Może jedno z tych co wymieniłem?
A może ogólnie coś innego?
Nie wiem...
Ale gdyby sny się spełniały...
To wiem że byłabyś świetną dziewczyną z poczuciem humoru...
Z wiecznym uśmiechem dla każdego, nie znająca słowa "ryzyko"
Osobą która chciałaby poznać takiego frajera jak mnie...
Byłabyś osobą z którą nie win nie się poznałem na szkolnej dyskotece...
A skończyło na wielkiej miłości...
 

 
I kiedy cię widzę... Czuję coś fajnego... To chyba miłość...
Ale nie wiem na pewno...
Chciałbym aby coś pomiędzy nami zaiskrzyło...
Wiem że to nie możliwe... Ale jak bym miał jedno życzenie...
To byłabyś właśnie nim...
I ten związek bym w 100% brał na poważnie...
Ale jestem brzydki i chujowy więc się nie uda... ;c
 

 
Już od wczesnych lat byliśmy niby mężem i żoną...
Później zaczęliśmy spędzać dużo czasu ze sobą...
Później byliśmy już parą...
Jak dorośliśmy chciałem być z tobą na poważnie...
To co zaczęło się na samym początku...
Szukałem cię wszędzie, zajęło mi to parę lat...
A ty na mnie czekałaś, przez tyle lat o mnie pamiętałaś
i nie szukałaś nikogo innego...
I żyliśmy tak aż do śmierci...
Niestety... To tylko mój sen...
 

 
I powrócił wreszcie ten wcześniejszy stan umysłu...
Pokonałem to swoją obsesje nad tobą...
Niby jestem już wolny i powinienem się cieszyć...
Ale tak nie jest... Potrzebuje znowu coś robić...
Może skończyć palić definitywnie i wejść w zdrowy tryb życia?
Może coś w sobie zmienić...
Albo zrobić pierwszy krok do pięknej osoby...
Nie mam pomysłu... Czas znów pokaże co dalej...
 

 
Gdyby było lekarstwo aby zapomnieć o konkretnych rzeczach...
Na pewno dałbym wszystko co posiadam by go zdobyć...
Wtedy może dałbym radę być choć trochę normalny...
Cieszyć się jak wszyscy...
Śmiać się jak wszyscy...
Pokochać kogoś nowego...
Po prostu być osobą którą się kiedyś było...
 

 
Każdej nocy zamykam oczy i widzę ciebie...
Ciebie jak się przytulamy...
Ciebie jak się całujemy...
Ciebie jak jesteśmy szczęśliwi...
Ciebie taką piękną...
Ciebie taką ciepłą...
A teraz co się stało ze mną?
Jaram i to bardzo dużo, łażę do psychologa...
Jak mi nie przejdzie to nie wiem co ze mna bedzie...
 

 
Co jakiś czas słyszę pytanie "Dlaczego palisz?"
Dlaczego Palę? Otóż... Palę poznieważ zapominam o tym co było kiedyś, uspokajam się, śmieję... Wiadomo że to trwa tylko na chwilę... Ale pomaga... A gdyby nie to... To chyba już dawno byłbym powieszony... Może i jestem uzależniony ale chociaż jeszcze żyję... Nie wiem ile będę żył... Ale póki nie odpowiem sobie na jedno pytanie... to chce żyć jak najdłużej...
 

 
Zniszczone płuca...
Zniszczone uczucia...
Zniszczony mózg...
Zniszczone serce...
Zniszczone szczęście...
Zniszczona nadzieja...
Kim ja jestem?
Co ja ze sobą zrobiłem?
Pytam się a wokół mnie przecież pustka...
 

 
Życie tylko jedno...
A marzeń wiele...
 

 
Mówisz że jest dobrze. Rozmawiasz. Trzymasz się.
Wmawiasz sobie, że jest w porządku. Czujesz się
tak jakby, było. Ale wystarczy jedna sekunda.
Jedno małe wspomnienie. Jedna myśl.
Żeby wewnątrz posypać się na kawałki. Raz, drugi, trzeci,
dziesiąty, aż kiedyś będą tak małe, że już się nie poskładają...
 

 
Droga do nikąd... Dokąd ona zmierza?
Może do szczęścia...
Może do nie szczęścia...
Może jeszcze gdzieś indziej...
Nie wiem...
Ale pójdę tam...
Bo i tak życie mam bez sensowne więc nie mam nic do stracenia...
Najwyżej zginę... Nikt nie będzie płakał po mnie...
 

 
Czy warto mieć to normalne życie?
Takie nudne i bezsensowne?
Czy lepiej mieć zwariowane życie?
Życie z różnymi głupotami, pomysłami itp...
Ciekawsze życie... To na pewno...
Ale czy na pewno warto?
O to jest pytanie...
 

 
Kolejna nie przespana noc...
Wciąż o tobie myślę...
I nie wiem co robić w tym pieprzonym świecie...
Niby piękny jest świat...
Ale ten XXI wiek... Jest zjebany w chuj...
I już nikt nie umie docenić miłości, przyjaźni, rodziny...
To smutne... Ale niestety prawdziwe...
 

 
Kolejna szklanka whisky...
Kolejny papieros...
Kolejne te same wspomnienia...
Ciągle to samo... Nie mam pojęcia co mam robić...
Zakochałem się, a wiem że nie będziemy razem...
I co mam teraz robić? Mogę niby zaryzykować...
Ale nie chce stracić z tobą kontaktu...
A co najważniejsze... Przyjaźni...
 

 
Smutek rodzi się od samotności...
Samotność od odrzucenia...
Odrzucenie przez miłość...
Miłość przez głupotę...
A głupota od samego siebie...
Wniosek...
Co by się nie stało to od samego początku to my robimy jakiś błąd...
A nie ktoś kogo o to osądzasz...
 

 
I znowu to samo... Widzę wszystkich szczęśliwych...
I znowu mnie to wkurwia... Znowu mi smutno...
Znowu za czołem bardziej palić...
Znowu nie widzę zbyt wielkiego sensu...
Znowu nie wiem co mam robić...
Czuje się źle...
Pójdę zapalić, napije się whisky, przemyśle to wszystko jeszcze raz...
I przywitam nowy zjebany dzień...
 

 
Kiedyś byłem gówniarzem...
Słuchałem wszystkich co mam robić ciągle...
Czasem było dobrze... Ale i też źle...
Niestety źle co do miłości i to zawsze...
Może teraz posłucham swego serca...
I zrobię wreszcie "własny krok" na tym świecie?
Obym tego nie żałował...
 

 
I znowu czuje jak bym umierał...
I znowu nie mam pojęcia co robić...
I znowu w głowie mam tylko ciebie...
I znowu to samo pytanie...
Co ja tu robię?
A mógłbym tak wiele zrobić...
Spotkać się z przyjaciółmi...
Albo spotkać się z tobą...
Tak... Właśnie z tobą...
Bardzo mi brakuje tego...
Tego uśmiechu...
Tego głosu...
Tego całego ciebie...
Po prostu...
Tęsknię Za Tobą... I to bardzo...
 

 
Jak widzę te wszystkie szczęśliwe pary to aż mi smutno...
Też chciałbym mieć kogoś...
Kogoś kto by chciał dzielić ze mną szczęście...
Kogoś kto by miał przecudowny charakter...
Kogoś kto by mógł wyrobić ze mną...
Kogoś z kim bym się kłócił codziennie i codziennie godził...
Kogoś kto by w ogóle chciał być ze mną...
Po prostu kogoś z kim bym był szczęśliwy...
Wiem że nie ma takiej osoby ale można czasem pomarzyć...
 

 
"Do śmierci też trzeba się nauczyć uśmiechać"
 

 
I znowu ten ból...
Znów widzę jak ciotka umiera i mówi do mnie...
"nie bój się... śmierć nie boli..."
Dlaczego tyle nie szczęścia mnie przytrafiło w tym życiu?
Dlaczego? Tego nie wie nikt...
 

 
Znów nie wiem co mam robić...
Znów poczułem w sercu starą miłość...
Znów przypomniały mi się najgorsze wspomnienia...
Znów wrócił smutek do mnie...
Znów się zaczyna...
To negatywne myślenie...
To patrzenie na ten pierdolony świat...
I wszystko inne...
Pójdę zapalić... A później okaże się co dalej...
  • awatar bezsens ;x: mam tak samo..;c
  • awatar Gość: mega *.* Wpadnij skomac szczerze bez mega super itp Bardzooo prosze to najważniejszy wpis na blogu <3 http://totalnychilout08.pinger.pl/m/19647236
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Niby tajemnicza...
Niby chamska...
Niby nie ciekawa...
Ani nic w tym stylu...
A tak na prawdę w środku dla swych bliskich...
Miła, Przyjacielska, Pomocna, Ciepła, Kochana...
Nie wiele takich osób jest ale szanuje takie osoby...
 

 
Będę na ciebie czekał...
Nawet jakby miało to trwać całe życie i więcej...
To i tak poczekam...
I tak nie mam co robić... Chyba że jaranie oraz chlanie...
I Użalanie się nad sobą...
Nie wiem...
 

 
-Co ty wyprawiasz?!
-Szukam szczęścia...
 

 
Ten wczorajszy dzień dał mi tyle siły... Oraz nadziei...
Poczułem wreszcie coś czego dawno nie czułem...
Szczęście... Tak... Nie wiem jak tego dokonałaś...
Ale wiem jedno... Że z ciebie nie żaden człowiek... Tylko jakiś Anioł...
Więc pewnie też dlatego nie odważę się o nic więcej niż tylko przyjaźń...
Ale po prostu chce żeby nic się nie zjebało... Pewnie źle postąpię...
Ale to u mnie normalne...
 

 
To samo za siebie mówi... Miłego słuchania
 

 
I nadszedł znów kolejny okres zmian...
Zmian w życiu oczywiście...
Trzeba się przełamać...
Do czego? Do wszystkiego...
Znów spróbuje zaufać ludziom...
Choć to na pewno nie łatwe...
Czas pokaże co zrobię w życiu...
  • awatar Gość: hola hola z tym zaufaniem to w minimum,jak zawsze było,ano czas pokaże...
  • awatar ♛ ѕateenkaari ❤: Prawda! Super wpis! Cudny blog. :D. Zapraszam do mnie, być może się spodoba. ;). Jak już wpadniesz to mile widziany ślad po Tobie. ;p. Pozdrawiam ^^
  • awatar Free feeling: bardzo podoba mi się twój blog, będę wpadała częściej i oczywiście zapraszam do siebie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›